TEMAT NA LUTY 2023 – JEZUS WYMAGA
WIĘCEJ
Na
naszym spotkaniu będziemy rozważać dalszą część
„kazania na górze” Mt 5,13 do słów „bądźcie więc wy doskonali, jak
doskonały jest Ojciec wasz niebieski” Mt 5,48
Pan Jezus staje przed nami kolejny raz jako
Nauczyciel, który z wielkim autorytetem, pragnie nas, ludzi małej wiary,
uformować na uczniów według doskonałości Bożej. Dla każdego, kto pragnie być
Jego uczniem, oczywistym faktem ma stać się świadomość, że nie na nikogo
innego, oprócz Pana Jezusa, kto może pokazać właściwą drogę ku doskonałości. To
On jest największym dawcą prawa, które należy wykonywać.
Jesteśmy dalej „na górze”, musimy sobie
uzmysłowić, że przemawia sam Bóg, On nas chce poprowadzić przez życie. Jest tu
miejsce dla każdego, kto pragnie w swoim sercu zbliżyć się do Jezusa, a przez
Niego do Ojca. Jakże często słysząc te Słowa myślimy, że to nie do nas są
kierowane, może do innych tak, ale do mnie konkretnie chyba nie, jakże trudno w
to uwierzyć, że za każdym razem skierowane są tylko do mnie. Jezus zaprasza do
bliskości z sobą każdego kto ma w sercu pragnienie doskonałości. Ponieważ
Ewangelia jest drogą do doskonałości, ale jednocześnie drogą błogosławieństwa,
jak słyszeliśmy wcześniej. Jezus pragnie każdego z nas w swoim królestwie, ale
by tam być trzeba się odpowiednio przygotować. On nie tylko obiecuje szczęście,
ale może każdego z nas uczynić szczęśliwym, nawet pośród ludzkiej biedy i
trudności. Stanie się to tyko wtedy, gdy Słowo zostanie przyjęte całym sercem i
każdy dzień życia powierzony Jezusowi, kiedy postanowię, żyć razem z Nim.
Spełnienie obietnic jest uzależnione od dyspozycji mojej wiary, dopiero nauka
przyjęta sercem przynosi błogosławieństwo.
Po przyjęciu całym sercem Ewangelii, Pan
oczekuje czynów, nie mają być one zewnętrznym „pokazaniem mocy mojej wiary”,
ale chodzi o sposób życia, po którym każdy spotykający nas pozna, że
przyjęliśmy Słowa Jezusa. Ma to być nowa jakość
pośród codziennych obowiązków. Zwróćmy uwagę, że Nauczyciel kieruje te
słowa do uczniów, gdyż sprawy, które porusza, pomogą właśnie im odnaleźć
właściwa drogę powołania. Sól i światło są bardzo potrzebne w codziennym życiu.
Nasze życie ma mieć smak, ale do tego potrzeba właśnie przemiany serca. On sam
nas pragnie poprowadzić, wypowiadając słowa:” a Ja wam powiadam”, a celem
naszej drogi jest nie wypełnianie prawa, ale upodobnienie się do Ojca.
Możemy powiedzieć, że to wezwanie
„bądźcie doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec niebieski”, całkowicie nas
przerasta, a cała wygłoszona katecheza prowadzi nas właśnie do tego wezwania.
Tu objawia się największe pragnienie Jezusowego serca, On po to przyszedł na
ziemię. Tego najbardziej pragnie, abyśmy uczestniczyli w szczęściu Boga, On
wszystkich chce zbliżyć do Ojca, a Ojciec spełni każdą obietnicę wypowiedzianą
przez Jezusa. Przyjęcie takiej Ewangelii z wiarą ma nas poprowadzić do jedności
z Ojcem i pomóc stać się prawdziwym dzieckiem Bożym.
Jezus przyszedł wypełnić Prawo, On
doskonale zjednoczony z Ojcem, również doskonale wypełnia Słowo Ojca. A co z
nami? Jaka ma być nasza doskonałość? Ona kształtuje się w codzienności, w
wypełnianiu tego co możemy zrealizować, czyli tego co jest w zasięgu naszych
możliwości. Doskonałość to styl życia, zgodnego z Ewangelią, bez lenistwa
minimalizmu, przeciętności i poprawności wobec wszystkich. To ciągła walka ze sobą i z tym co małe, to
dążenie do osiągnięcia czegoś więcej. Doskonałość buduje się na miłości
miłosiernej, każdego dnia wobec spotykanych codziennie osób, które sam Pan stawia
na naszej drodze. To właśnie wtedy testuje się miłość miłosierna, która dla
uczniów Chrystusa jest nie kończącym się procesem, nie można jej zdobyć raz i
powiedzieć, że już ją mam, trzeba ciągle czuwać i weryfikować ją z nauką
Jezusa.
Nauczyciel pokazuje nam postawy uczonych
w Piśmie, którzy choć są znawcami Prawa i „elitą religijną”, ich postawa jest
nie do przyjęcia w Królestwie Bożym. Nam również może grozić takie
niebezpieczeństwo, kiedy celem działania w życiu nie będzie nawracanie serca do
Ojca, ale zaspokojenie własnej chęci bycia doskonałym ze względu na opinię
środowiska, kiedy wypełnianie słów Pana ma prowadzić do mojego dobrego
samopoczucia. Autorytety Izraela obwarowały Słowo Boga 613 przykazaniami, które
miały przypominać o skrupulatnym wypełnianiu Prawa, przez te przykazania Słowo Boże było ciężarem ponad miarę, który
budził w sercach niepokój, że jeszcze się czegoś nie wypełniło. Pan Jezus
uwalnia ludzi od tego obowiązku, ale jednocześnie podkreśla, że zapowiedzi
proroków muszą być wypełnione. Tutaj potrzeba zmiany sposobu myślenia, a nie
zmiany Prawa. W centrum Prawa staje przymierze Boga z ludźmi i Jego Ojcowska
miłość.
Tłumacząc jak ma wyglądać wypełnianie
tego Prawa przez uczniów, Pan podaje przykłady, odwołując się do przykazań,
które obowiązują wszystkich bez wyjątku. Jezus naucza w sposób radykalny i
kategoryczny. Tu nie ma miejsca na tłumaczenia i kompromisy. Nauczyciel
przywołuje sytuacje z życia codziennego, daje nowe spojrzenie na Prawo,
wychowuje do ewangelicznej mądrości w życiu. Ona nie pozwala trwać w sztywnych
ramach dotychczasowego myślenia, prowadzi do postawy zaufania Bogu, kiedy
człowiek pracujący na swoją relacją z Panem pyta: „ co w tej sytuacji będzie
lepsze i jak podpowiada mi Słowo Boże?” Taka postawa wychowuje do bliskości z
Ojcem.
Nauka o przykazaniach zostaje
rozwinięta. Jezus wymienia sytuacje życiowe, w których może znaleźć się każdy z
nas, zostawia nam jasny program postępowania. Słowo Jego jest wymagające dla
ucznia, ale nie jest przytłaczającym ciężarem nie do uniesienia. Ono odnajduje
człowieka w sytuacjach trudnych, kiedy czuje się bezradny, smutny, zmęczony i
odrzucony. Do każdego z nas należy decyzja czy zechce zostać na poziomie
zewnętrznej poprawności, czy ewangelicznej drogi na wyższy poziom rozwoju
duchowego. Ten wybór jest procesem, nie dokonuje się jednorazowo, ale trwa całe
życie. Każdego dnia będzie nachodzić nas pokusa, aby zadowolić się zewnętrzną
poprawnością, to mniej kosztuje i bardziej podoba się otaczającym nas ludziom.
Na zewnątrz będzie wszystko piękne, pozory religijności, wykonywanie praktyk
religijnych z różnych względów zewnętrznych, ale wewnątrz pozostanie ciemność.
Jezus pragnie nas wyleczyć z takiej dwulicowości. Słowo będzie nas dotykało tam gdzie potrzeba
zmiany, tam gdzie trwamy przy „swojej wizji Boga” i swojego zbawienia, to Ono
będzie pokazywało gdzie jest droga prawdy.
Pan
nawołuje nas do doskonałości i uświadamia jak nam daleko do niej. Każdy z nas
musi uznać swoją kruchość i słabość wobec grzechu oraz tego z czym sobie nie
radzi. Trzeba wreszcie zburzyć swój obraz człowieka sprawiedliwego i idealnego.
Jeśli się na to zgodzę Jezus pokaże drogę, na której pomimo potknięć i
ograniczeń będę mógł kroczyć do doskonałości, ponieważ tylko On może mnie
ukształtować na obraz swojego Ojca.
Czy chcę powierzyć swoje życie Jezusowi,
zaprosić Go do codziennych obowiązków? Czy umiem z zaufaniem powierzyć Mu
życiowe wybory, aby iść drogą, którą On zechce mnie poprowadzić? Jakie są
największe pragnienia mojego serca? Jak zachowuję się, gdy przychodzą
trudności? Na które wezwanie Jezusa powinienem odpowiedzieć nawróceniem i zmianą
postępowania? Popatrzę na moje relacje z
innymi, czy umiem być świadkiem Ewangelii? Czy mam odwagę na co dzień żyć
Ewangelią? Czy praktyki religijne, modlitwa i korzystanie z sakramentów
powodują mój wzrost duchowy, a może nic się nie zmienia od dłuższego czasu? Czy
odczuwam tęsknotę w sercu za Jezusem, czy tylko wystarczy mi minimalizm
niedzielny? Co robię by moje życie się zmieniało i by zmieniała się relacja do
Pana Boga, by wzrastała moja wiara? Czy jest coś, co pomaga mi wejść w głębszą
relację z Panem?
Słowa Jezusa :” a Ja wam powiadam”,
zwracają uwagę na naszą postawę, tu nie może być tylko roztrząsania martwej
litery. To Jezus daje nowe widzenie, dzięki któremu nasze serce zdolne jest
odczytać głębszy sens słów kazania Pana.
Czytanie słów Pisma Świętego i
rozważanie go, modlitwa i częste uczestnictwo w Ofierze Mszy Św. jest owocnym poszukiwaniem
Pana Jezusa, który pragnie zaprowadzić każdego z nas do prawdziwej doskonałości
i życia z Bogiem.
